wtorek, 21 marca 2017

4 serie, które wg. mnie warto przeczytać.

Cześć, dzisiaj chciałabym Wam przedstawić 4 serie, które wg. mnie warto przeczytać. Jest to tylko i wyłącznie moja subiektywna opinia. W komentarzach możecie pochwalić się Waszą ulubioną serią, którą warto przeczytać. Miło mi będzie jeśli wyrazicie własne opinie o seriach, które poniżej prezentuję :)
kolejność przypadkowa

1. Kroniki Białego Królika Geny Schowalter składają się z 4 tomów: Alicjii w krainie zombi, Alicjii i lustra zombi, Alicjii królowej zombi oraz Alicjii i uczcie zombi. Książki opowiadają o losach Ali Bell, która straciła w wypadku rodziców (przyczyniły się do tego zombi). Od tego momentu tak jak jej umarły ojciec zaczyna widzieć te potwory. Idzie do nowej szkoły poznaje tam swoją przyjaciółkę- Kat, ale nie tylko... Pewnego dnia idąc na lekcję zauważa chłopaka w swoim wieku, dobrze zbudowanego z bejsbolówką na głowie i fiołkowymi oczami... W wizji, którą przeżywają wspólnie (nieświadomi tego) Ali znajduje się w jego ramionach, w ramionach Cole'a Holland'a... Kat ostrzega Alicję żeby zostawiła go w spokoju, że jego towarzystwo nie jest za dobre... Oczywiście jak można się domyślić Ali nie słucha jej i wdaje się w towarzystwo Cole'a. Na początku nie jest kolorowo, wiadomo. Jego paczka nie traktuje jej dobrze, ale ona potrzebuje ich pomocy, bo oni też widzą to coś. Co więcej oni polują na to coś chroniąc świat. W pewnym momencie Ali zostaje zaakceptowana i razem z przyjaciółmi przeżywa niesamowite chwile...
Sam pomysł na książkę o zombi nigdy nie wydawał mi się dobry, wydawał mi się wręcz niemądry... Lecz pani Schowalter całą akcję ukształtowała tak, że bardzo się zdziwiłam. Bo co zombi mają być fajne? Autorka zastosowała tu wątek romantyczny, którym się... upawałam. To było takie urocze i cudowne... Czasami lekko przesłodzone, ale nadal uwielbiałam tę historię... Wszystko zostało połączone idealnie. Wątek miłości i zombi może wydawać się dziwny, ale przekonacie się sami, że tak nie jest. Styl pisania Geny Schowalter jest bardzo dobry do czytania, książki jej połyka się w całości. Cudownie wykreowani bohaterowie, z którymi można naprawdę się zżyć i przeżywać to wszystko razem z nimi. Możliwe, że przeczytam tę serię jeszcze raz, uwielbiam ją. PS. Oświadczam, iż Cole Holland jest już przeze mnie zajęty, szukajcie crash'a gdzie indziej ;*

2. Selekcja Kiery Cass to seria 5-tomowa, w której skład wchodzą: Rywalki, Elita, Jedyna, Następczyni, Korona i 2 dodatki, z którymi niestety nie miałam możliwości się spotkać. Książki opowidają o losach Ami i Maxona, a następnie ich córki- Eadlyn (4 i 5 tom są o Eadlyn). America dostaje się na eliminacje na przyszłą królową i jedzie do pałacu królewskiego. To właśnie tam spotyka Maxona, swojego przyszłego męża. Ami ma chłopaka, którego nie cierpię i najlepiej by było zamknąć go na całą akcję książki, aż do ślubu Ami i Maxona w toalecie... Bardzo mnie denerwował, rozpraszał powodował niezdecydowanie Ami. Ami też mnie momentami denerwowała. Maxon był dla niej miły, a ona zachowywała się jak jakaś dzikuska! No bo kto przy pierwszym spotkaniu kopie księcia w krocze...? Oczywiście nie tylko Ami przybyła na eliminacje- do królestwa przybyło 35 dziewcząt, a książę musiał wybrać wśród nich przyszłą żonę i królową... Natomiast o losach Eadlyn nie będę się tutaj rozpisywać tylko wstawię Wam link do recenzji 5 tomu. KLIK.Barwne i ciekawe postacie, świetnie wykreowane, zamykając oczy można je sobie z łatwością wyobrazić. Język autorki to aksamit. Bardzo przyjemny. Zdania i dialogi są bardzo dobrze napisane. Fabuła jest wręcz przepełniona akcją!- napady rebeliantów, rozterki miłosne... Jeśli chodzi o sam wątek romantyczny to był co prawda na 1. planie, ale nie przeszkadzał mi. Ja jestem osobą, która nie przepada za romantyzmem w książkach i czuję się wręcz sfrustrowana czytając o nim, ale chyba właśnie ta seria uświadomiła mi, że nie jest taki zły ;) Ach i czy Wy widzicie te okładki?! One są nieziemskie... Wszyscy je zachwalają i nie dziwię im się. Serię warto przeczytać nawet tylko ze względu na okładki ;) Nie zawiedziecie się! PS. Napiszcie czy jesteście #TeamMaxon czy #TeamAspen! Ja oczywiście to pierwsze <3

3. Ania z Zielonego Wzgórza Lucy Maud Montgomery Czy istnieje osoba, która czyta ten post i nigdy nie słyszała o historii rudej Ani Shirley? Wątpię... Więc nie będę się dużo rozpisywać na temat tej cudownej serii. Pierwszy tom miałam jako lekturę w 5. klasie podstawówki i nie ukrywam nie podobała mi się. Spróbowałam jeszcze raz, pod koniec wakacji 2016. Wzięłam do ręki 2. tom- Anię z Avonlea, który stał się moim ulubionym <3 Od tamtej pory kocham czytać o Ani, chociaż przyznaję, że ciężko mi się zebrać do czytania ;D Lucy Maud Montgomery ma bardzo przyjemny język. Świetny styl pisania, opisy postaci, miejsc są kapitalne. Mogłabym wypisywać miliony przymiotników (oczywiście pozytywnych) na temat tej serii, ale po co? Zdecydowanie polecam z całego serca!


4. Percy Jackson i bogowie olimpijscy Rick Riordan 5-tomowa seria opowiada o losach herosa- Percy'ego Jackson'a, syna Posejdona. Chłopca co rok wywalają z każdej szkoły, bo zawsze doprowadza do jakiegoś nieszczęsnego wypadku. Powodem są potwory, które ukryte pod osłoną Mgły przed oczami zwykłych śmiertelników atakują herosów. Percy trafia do Obozu Herosów- miejsca, w którym centaur Chejron szkoli półbogów do ich dalszego życia, do walki z potworami. Percy poznaje tam swoich najbliższych przyjaciół- córkę Ateny Anabeth i satyra Grovera. Już w 1. roku swojego pobytu w Obozie wyrusza na misję. Cudowna historia, przegenialne miejsce akcji, czarowny styl autora... Bohaterowie zostali znakomicie wykreowani, zżyłam się z nimi od pierwszych stron! Mieszanina mitologii greckiej i czasów współczesnych to fenomenalny pomysł! Przedstawienie herosów jako zwykłych nastolatków, a bogów jako dorosłych, z którymi można porozmawiać? Wchodzę w to! Bardzo ciężko jest mi cokolwiek napisać o tej serii, jest po prostu ambrozyjska! Kompletnie nie spodziewałam się zakończenia, które oczywiście chwyciło moje małe serduszko! Ileż bym dała żeby spotkać Percy'ego i Anabeth... <3 Cudowna seria, mistrzowskie wykonanie, cud, miód, malina! Polecam z całego serca :)
xoxo, Karolina

niedziela, 12 marca 2017

DWÓR CIERNI I RÓŻ Sarah J Maas #3

Dziewiętnastoletnia Feyra jest łowczynią – musi polować, by wykarmić i utrzymać rodzinę. Podczas srogiej zimy zapuszcza się w poszukiwaniu zwierzyny coraz dalej, w pobliże muru, który oddziela ludzkie ziemie od Prythianu – krainy zamieszkanej przez czarodziejskie istoty. To rasa obdarzonych magią i śmiertelnie niebezpiecznych stworzeń, która przed wiekami panowała nad światem.
Kiedy podczas polowania Feyra zabija ogromnego wilka, nie wie, że tak naprawdę strzela do faerie. Wkrótce w drzwiach jej chaty staje pochodzący z Wysokiego Rodu Tamlin, w postaci złowrogiej bestii, żądając zadośćuczynienia za ten czyn. Feyra musi wybrać – albo zginie w nierównej walce, albo uda się razem z Tamlinem do Prythian i spędzi tam resztę swoich dni.
Pozornie dzieli ich wszystko – wiek, pochodzenie, ale przede wszystkim nienawiść, która przez wieki narosła między ich rasami. Jednak tak naprawdę są do siebie podobni o wiele bardziej, niż im się wydaje. Czy Feyra będzie w stanie pokonać swój strach i uprzedzenia?



Główną bohaterką jest wspomniana wyżej Feyra, ale pojawiają się też inni bohaterowie, których też można uznać za głównych, bo praktycznie cały czas występują w fabule. Wszystkich pokochałam tak samo- Feyrę, Tamlina, Luciena, Alis, no i może troszeczkę Rhysanda, bo pomagał Feyrze. Postacie, które wyszły spod pióra pani Maas były idealne. Nic dodać nic ująć. Świetnie wykreowane, bardzo łatwo się z nimi zżyłam, chociaż z Feyrą było ciężej, bo troszeczkę mnie denerwowała, ale i na nią nadszedł czas. Bardzo łatwo przyszło mi wyobrażenie sobie tego jak wyglądali. Przejdźmy do szczegółowego "zeznania" o Feyrze... Bardzo mocno mnie wkurzała. Te jej kaprysy były nie do wytrzymania! Rozumiem, że była w ciężkiej sytuacji, ale no bez przesady ileż można?! Co do Tamlina... Jego postać spodobała mi się od początku. (Kojarzył mi się troszeczkę z Maxonem z Rywalek przez ten cały pałac i wyraźne uczucia co do Feyry.) Był miły, pomocny i och, dlaczego takich facetów nie ma w rzeczywistości? Zapewne po 2. tomie mój stosunek do niego się zmieni, ale cóż...

Nie wstydź się nawet przez chwilę robienia tego, co przynosi ci radość.

Sarah J Maas stworzyła taki cudowny świat! Całokształt był  prawie, że idealny! Prawie, bo nie od początku wciągnęłam się w akcję dopiero jakoś w środku książki. Styl autorki jest bardzo przyjemny, książkę czytało mi się mega szybko (wczoraj przeczytałam w kilka godzin 3/4 książki). Oczywiście nie było żadnej nudy, absolutnie! Ileż tam było zwrotów akcji o matulu! Nie wiem skąd autorka brała tyle pomysłów.  Pojawia się wątek romantyczny. Nie jest na pierwszym planie, jest przeplatany z resztą fabuły i przez to nie jest on uciążliwy. Zaś motyw fantastyczny to po prostu fenomen! 

Lepiej umrzeć z uniesioną głową, niż płaszcząc się niczym nędzny robak.

Zdecydowanie polecam wam tę książkę, czytajcie ją bez zastanowienia! 
Karolina.

niedziela, 5 marca 2017

W RAMIONACH GWIAZD Amie Kaufman Meagan Spooner #2


Ikar, największy prom kosmiczny w całej galaktyce, rozbija się podczas rejsu. Jedyni ocaleni to Lilac – córka najbogatszego człowieka w całej galaktyce, i Tarver – młody bohater wojenny, który nie należy do elity. Muszą zjednoczyć siły, by wrócić do domu i rozwiązać zagadkę tajemniczych wizji, jakie zaczynają ich nękać.
Wkrótce rodzi się między nimi uczucie. Jednak w świecie, z którego pochodzą, ich związek jest skazany na potępienie. Czy mimo to nadal będą chcieli opuścić planetę?




Dzięki temu, że powieść toczy się dwutorowo ( raz z perspektywy Lilac, raz z perspektywy Tarvera) możemy bliżej poznać bohaterów, ich myśli. Jest to według mnie fajny sposób i cieszę się , że autorki zastosowały ten schemat. 
To, jak cię widzą, zależy tylko od ciebie.
Głównymi bohaterami są major Tarver Merendsen i córka najbogatszego człowieka w całej galaktyce Lilac LaRoux. Lądują na opuszczonej planecie, jedyni ocaleni z katastrofy. Wędrują, szukają ratunku, poznają się bliżej- czy zrodzi się między nimi miłość? A może jednak pozostaną wrogami? Czy zostaną ocaleni? 
Bohaterowie byli świetnie wykreowani. Nieczęsto spotykam książki, w których tak dokładnie mogę poznać charakter bohaterów. Praktycznie cały czas się zmieniali, zmieniał się ich stosunek do drugiej osoby. Byli sami na całej planecie i musieli na sobie polegać. Nie spodziewałam się tego, że Lilac będzie tak się trzymać, że się nie podda, bo co można pomyśleć o damulce w sukni do ziemi i pantoflach za kilka tysięcy? Spotkało mnie rozczarowanie. Myślałam, że Tarver jako żołnierz i facet będzie twardy i niemiły i oczywiście znowu się myliłam.  Bardzo przyjemnie przeżywałam z obojgiem bohaterów przygody podczas lektury.
Wydaje mi się, że jedna autorka pisała rozdziały z perspektywy Lilac, a druga z perspektywy Tarvera. Piszę, że mi się wydaje, bo ich styl był taki spójny, że myślałam, że pisze to jedna osoba. Oczywiście styl pisania też był ciekawy tak jak bohaterowie, nie miałam żadnych nieprzyjemności z jego strony podczas czytania.
Wiodę życie pełne przywilejów. Wiem o tym. Akceptuję to. - Głos łamie mi się lekko. Oblizuję wargi. - Ale nic nie jest za darmo. Przywileje mają swoją cenę.
Jeśli chodzi o całokształt książki, fabułę to powieść spodobała mi się od pierwszych stron co bardzo rzadko się u mnie zdarza. Sam pomysł żeby akcję umieścić w galaktyce na nieznanych nam planetach był strzałem w 10! Nigdy nie spotkałam się z takim miejscem akcji, co spowodowało , że byłam miło zaskoczona, ba jestem zaskoczona nawet teraz. Przez prawie całą akcję książki bohaterowie wędrowali po tej planecie, szukali pożywienia, rozbijali obozy, rozmawiali... Czasami strasznie mi się nudziło z tego powodu. Ale przez większość książki było ok. Pod koniec nie za bardzo mogłam się w pewnej sytuacji połapać, ale z czasem wszystko zostało wyjaśnione.
Po lekturze z czystym sumieniem mogę Wam polecić tę książkę. Nie jest wybitna, ale przyjemna. W sam raz gdy chcemy przeczytać coś lekkiego.




wtorek, 28 lutego 2017

Przy herbacie czytane #1 LUTY 2017

Przy herbacie czytane czyli po prostu książki przeczytane w danym miesiącu. Dzisiaj zapraszam Was na podsumowanie czytelnicze lutego :)

Zacznijmy może od książek, które kupiłam. Praktycznie w ogóle nie kupuję książek, ale w tym miesiące przywędrowały do mnie dwa egzemplarze. Pierwszym z nich jest Dziewczyna z pociągu Pauli Hawkins. I żałuję, że ją kupiłam... Słyszałam sporo pozytywnych opinii, ale też sporo negatywnych. Jednakże stwierdziłam, a co mi tam i ją kupiłam. Główną bohaterką była jakaś alkoholiczka totalna wariatka, która mieszała się w nie swoje sprawy. To było takie denerwujące, że ahhh! Nie lubię takich osób, które wtykają nos w nieswoje sprawy... Kompletnie nie ogarniałam schematu tej książki, nie wiedziałam o co w niej chodzi, jaki był cel? Książce dałam 2/10 punktów tylko dlatego, że język autorki był przyjemny. 
Druga książka jeszcze nie przeczytana to Perswazje Jane Austen. Chciałam kupić Dumę i Uprzedzenie, ale jako, że nie była dostępna to wzięłam Perswazje. Z kupionych książek to tyle.
Przejdźmy więc do przeczytanych przeze mnie książek.
1. Posłaniec Lois Lowry [237str.] 9/10. Bardzo lubię książki Lois Lowry i tutaj się nie zawiodłam. Wszystko super, przyjemny język. Zdecydowanie polecam przeczytać serię tej kobiety. 
2. Baśniobór Klucze do Więzienia Demonów Brandon Mull [550str.] 9,5/10 To było coś. Super akcja, świetna fabuła, cudownie wykreowani bohaterowie. Czytając ostatnie strony nie chciałam opuszczać tego świata, chciałam zostać. Nie żałuję, że przeczytałam książki o Baśnioborze i z pewnością kiedyś wrócę do tej serii.
3. Percy Jackson i bogowie olimpijscy Bitwa w labiryncie Rick Riordan [360str.] 9/10. Kolejna świetna książka przeczytana w lutym. Wciągnęłam ją w jeden dzień. Jestem wierną fanką serii i Percy'm i jego przyjaciołach. Rick Riordan pisze c u d o w n i e. Jego styl pisania to jest po prostu... Brak mi słów. Kocham kocham kocham!
4. Percy Jackson i bogowie olimpijscy Ostatni olimpijczyk Rick Riordan [373str.] 10/10  To była miazga. Tylko tyle potrafię z siebie wydusić. Podziw i pokłony do samej ziemi dla wujka Rick'a. Ostatni tom serii pełen zwrotów akcji i mój ulubiony tom z serii. Urocze zakończenie. Musicie to przeczytać!
5. Dziewczyna z pociągu Paula Hawkins [327str.] 2/10 Moja opinia znajduje się wyżej.
6. Syn Lois Lowry [387str.] 7/10. Kolejna książka Lois była dobra, przyjemna, fajnie wykreowani bohaterowie i świat przedstawiony. Zakończenie serii, w którym wszystkie wydarzenia z poprzednich tomów zespajają się ze sobą.
7. Harry Potter i Zakon Feniksa Joanne Kathleen Rowling [949str.] 7/10 Pierwsza książka o Harrym, która spodobała mi się, która była super. Poprzednie tomy były ok, ale bez szału. Tutaj całą sobą zapadłam się w świat magii. Jak dotąd moja ulubiona część.

RAZEM:  7 książek przeczytanych, 3183 stron, 2 książki kupione.
Ile książek wam udało się przeczytać w lutym? :)

wtorek, 21 lutego 2017

Skutki czytania książek zaobserwowane u książkoholików.

Cześć! Ten post chodzi za mną od dłuższego czasu i w końcu zmotywowałam się żeby go napisać. Chciałam opublikować na blogu coś innego czego nie widziałam u innych blogerów tak więc piszę o «Skutkach czytania książek zaobserwowanych u książkoholików» Nie będzie ich niewiadomo jak dużo, ale zapraszam na dalszą część posta  Ps. Proszę traktować poniższe punkty z przymrużeniem oka 
1. Wiedza o wszystkich książkowych księgarniach, miejscach i dyskontach.
2. Odcięcie się od świata zewnętrznego.
3. Zakochiwanie/zauroczanie się w fikcyjnych bohaterach z książek.
4. Picie hektolitrów herbaty.
5. Rozrzutność, która wiąże się z wydawaniem wszystkich pieniędzy z wypłaty na książki.
6. Brak miejsca w domu na meble bo wszędzie są książki.
7. Piętrzące się pod ścianami stosy książek do przeczytania.
8. Zrywanie nocy dla książki co wiąże się ze zmianą czytelnika w chodzące zombie 
9. Codzienne (bądź rzadsze) wizyty kuriera pod drzwiami z nowymi książkami.
Jak na razie to tyle moich pomysłów. Jeśli macie swoje to piszcie w komentarzach lub opublikujcie na swoim blogu post podobny lub taki sam i podlinkujcie go w komentarzu :) Możecie też napisać, które z wymienionych wyżej skutków doświadczacie właśnie wy!  Do następnego!

sobota, 28 stycznia 2017

Korona Kiera Cass #1

Dwadzieścia lat minęło od wydarzeń z „Jedynej”. Córka Americi i Maxona - księżniczka Eadlyn nie sądzi, że uda jej się znaleźć prawdziwego partnera wśród konkursowych trzydziestu pięciu zalotników, nie mówiąc już o prawdziwej miłości . Ale czasami serce znajdzie sposób, aby nas zaskoczyć. Eadlyn musi dokonać wyboru, który okaże się trudniejszy niż ktokolwiek się mógł spodziewać...



 Ja się pytam dlaczego ja się nie wzięłam za to wcześniej, dlaczego ja nie chciałam tego czytać?! No dlaczego?!

Poprzednie części czytałam na przełomie maja i czerwca 2016 roku. Pierwsze trzy bardzo mi się spodobały, dla Maxona wskoczyłabym w ogień, a Aspenowi najchętniej wydłubałabym oczy własnymi paznokciami. Denerwowała mnie troszeczkę America, ale skończyło się dobrze. Jedynie tom czwarty mi się nie spodobał i stwierdziłam, że nie skończę tej serii, bo "Korona" będzie zapewne tak okropna jak "Następczyni" Myliłam się. Tak bardzo się myliłam. Przeczytałam tom piąty i ostatni (o dziwo nie ubolewam nad zakończeniem serii) i to jest mistrzostwo. Uwielbiam Kierę za to, że napisała całą tą serię i omatulujaumieram.  

Nie należy się wstydzić tego, że się kocha, i honorowo jestr czynić to, co słuszne. 

"Korona" bardzo mi się podobała pod wieloma względami. Główna bohaterka Eadlyn bardzo się zmieniła i już mnie tak nie denerwowała jak w tomie poprzednim. Wszystko przeżywałam jeszcze raz, razem z bohaterami i to była prześwietne. Wszyscy bohaterowie byli znakomicie wykreowani. Uwielbiałam chłopców, królewską parę  wszystkich, wszyściuteńkich! Świat przedstawiony przez autorkę był według mnie idealny. Te wszystkie sytuacje, wydarzenia... to było takie cudowne, że aż brak mi słów 
Były zaskoczenia ze strony autorki. Gdy byłam już święcie przekonana kogo Eadlyn wybierze rozbijałam się o ścianę razem ze swoim stwierdzeniem. Ale to było przyjemne rozbicie o ścianę jeśli zderzenie ze ścianą może być przyjemne
Książka cudownie się zakończyła, spędziłam cudowny czas podczas lektury. Zdecydowanie przeczytajcie tę serię, nie wahajcie się ani sekundy! 
W komentarzach pod postem napiszcie mi wasze opinie odnośnie tej książki :) 

 Tłumaczenie: Małgorzata Kaczarowska
Cykl: Selekcja (tom 5)
Wydawnictwo: Jaguar
Autor: Kiera Cass
Tytuł: Korona 
Moja ocena: 10/10



niedziela, 15 stycznia 2017

Co przeczytałam w roku 2016-tym?


Cześć moim mili! Publikuję ten post pod koniec drugiego tygodnia nowego roku, ale jak to mawiają lepiej późno niż wcale ;) Dzisiaj przedstawię wam wszystkie książki przeczytane przeze mnie w ubiegłym roku. Łącznie było ich 55/52 Zaczynajmy!


  1. Kwiat Kalafiora Małgorzata Musierowicz
  2. Baśnibór I Brandon Mull
  3. Ja albo mój pies Victoria Stilwell
  4. Bracia Lwie Serce Astrid Lindgren
  5. Kosogłos Suzanne Collins
  6. Polowanie Maggie Stiefvater
  7. Zakazana Magia Angie Sage
  8. Smoczy Lot Angie Sage
  9. Gwiazda wieczorna wschodzi Brandon Mull
  10. Krąg Mats Strandberg & Sara B. Elfgren
  11. Jaskółki i Amazonki Arthur Ransome
  12. Znak Czterech Arthur Conan Doyle
  13. Alicja w krainie zombi Gena Schowalter
  14. Alicja i lustro zombi Gena Schowalter
  15. Alicja królowa zombi Gena Schowalter
  16. Samotnica Piotr Patykiewicz
  17. Rywalki Kiera Cass
  18. Duch Królowej Angie Sage
  19. Lew. Czarownica i Stara Szafa C.S. Lewis
  20. Elita Kiera Cass
  21. Jedyna Kiera Cass
  22. Następczyni Kiera Cass
  23. Tajemna Wyprawa Angie Sage
  24. Szukając Alaski John Green
  25. Zemsta Syreny Angie Sage
  26. Złodziejka Książek Markus Zusak
  27. Harry Potter i Więzień Azkabanu J.K. Rowling
  28. Między książkami Gabrielle Zevin
  29. Spojrzenie Elfa Katrin Lankers
  30. Pachnidło Patrick Suskind
  31. Czarodzieje Lev Grossman
  32. Szeptem Becca Fitzpatrick
  33. Nawiedzone miasteczko Shadow Hills Anastasia Hopkus
  34. Alicja i uczta zombi Gena Schowalter
  35. HP i Czara Ognia J.K. Rowling
  36. Klan Wilczycy Maite Carranza
  37. Nienawiść Jennifer Brown
  38. Lodowa Pustynia Maite Carranza
  39. Ania z Avonlea L.M. Montgomery
  40. Wybrana Naomi Novik 
  41. Córka Dymu i Kości Laini Taylor
  42. Przekleństwo Odi Maite Carranza
  43. Rozważna i Romantyczna Jane Austen
  44. Antygona Sofokles
  45. Ania na uniwersytecie L.M. Montgomery
  46. Tajemnice Smoczego Azylu Brandon Mull
  47. Ania z Szumiących Topoli L.M. Montgomery
  48. Wymarzony Dom Ani L.M. Montgomery
  49. Piękne Istoty Kami Garcia & Margaret Stohl
  50. Osobliwy Dom Pani Peregrine Ransom Riggs 
  51. W śnieżną noc 
  52. Dożywocie Marta Kisiel
  53. Romeo i Julia William Shakespeare
  54. Złodziej Pioruna Rick Riordan 
  55. Morze Potworów Riordan 

A ile wam udało się przeczytać książek w 2016-tym roku? :)